image

Słyszę głosy – Zalef nad Wisłą

O rany, jak mi się nie chciało. Najpierw mi się chciało, ale katar, fakt, że musiałam dymać sama, bo koleżance wypadło szkolenie, zimno, więc mi się odechciało. Nauczona doświadczeniem postanowiłam jednak pojechać nad tę nieszczęsną, unoszącą trupy samobójców, Wisłę. No bo może mi się zachce? Pojechałam. Jak na złość, jakby za karę, że mi się…