internet

Nie odcinaj dziecka od netu

     Swego czasu modne było narzekanie na internet. Słychać było utyskiwania, że relacje spłyca. Pisałam więc o samotności w sieci zainspirowana tymiż oraz o śmierci w internecie – porządnie już natchniona. Po roku od tamtych pamiętnych tekstów nabrałam ochoty na zabieg dalej idący – na wystawienie internetowi laurki.      Muszę w tym miejscu podkreślić, że moje życie…

umieranie w internecie

Jeszcze jeden tekst o śmierci w internecie

     W poprzednim swoim tekście, Umrzemy w samotności… przez internet, trochę sobie żartowałam i ta tytułowa śmierć miała mi posłużyć jedynie do wzmocnienia dramatyzmu wywodów o samotności w sieci.      Bo w gruncie rzeczy nie mogę zgodzić się z tezą zawartą w tamtym tytule. Choć znów siadam do tekstu z poczuciem chwiejności. Nie ulega wątpliwości, że umieranie…

samotność

Umrzemy w samotności… przez internet

     Wszystko robimy przez internet. Można więc też przez internet umrzeć. I wkrótce przyjdzie nam tak właśnie umierać. Do tego dąży rozwój technologii. Czy dojdzie też do tego, że będziemy przez sieć oddawać mocz? Nie wiem, nie wiem. Wiem na pewno, że grozi nam… s a m o t n o ś ć! Zgroza!      Czytelniczka napisała…

internet

Ciebie też boli internet?

     Jest taki suchar, jeszcze sprzed internetu: “Boli cię głowa? Jak mnie ząb bolał, to wyrwałem.” Takie teksty można było znaleźć w tygodniku NIE. Prawie jak Kwejk. Jeśli dobrze pamiętam, była w NIE rubryka Napisy na murach. Ale mogłam coś pokręcić. Stara jestem, pamięć mam fatalną, a do tego jestem idiotką otępiałą od przestymulowania, jak twierdzi…