Playlista na dzień DOBRY

image

Każdy potrzebuje czegoś na rozruch. Czemu nie miałaby to być muzyka? Zamiast kawy, oprócz kawy. Żeby zapewnić sobie dobry dzień, albo chociaż przez chwilę poudawać, że będzie dobry, trzeba sobie zaserwować odpowiednie dźwięki. Oto moja krótka lista na rozruch i dobry nastrój. Rano, gdy o niej myślałam, była dłuższą listą, ale oczywiście to i owo wyfrunęło mi z głowy i poooszło się… pieścić.



1. Staram się, bardzo się staram mieć sympatię do życia. W różnych aspektach różnie z tą sympatią jest. Ale tak generalnie rzecz biorąc, to bardzo przyjemna sprawa, że żyjemy. Ta piosenka przypomina mi o tym na dzień DOBRY. A że przy okazji jest energetyczna… I niesie mocne przesłanie na każdy dzień, nawet ten gówniany.



2. Tutaj wchodzimy już na wyższe, bardzo wysokie obroty. Wersja live, żebyście popatrzyli na paluszki. Tak macie się uwijać od rana;) Dzięki Maksimowi nie tylko ciało, ale i mózg się orzeźwia. Czas na dzień pełen wyzwań. Dzień bez wyzwań też spoko, żeby nie było, że gadam jak jakiś coach.



3. Pozytywnie nakręceni pierwszym kawałkiem i naenergetyzowani drugim, możemy niniejszym zacząć tańczyć, śpiewać i klaskać w dłonie. Na ulicy wygląda to trochę dziwnie, ale kto by się przejmował. Happy kojarzy mi się bardzo bardzo pozytywnie po tym, co działo się w sieci, gdy ta piosnka poszła w eter. Cały świat kręcił klipy, jak tańczy i klaszcze.



4. Klaszczemy dalej, nie leniuchujemy. I musimy wiedzieć, że mamy coś do zrobienia. Nie tylko dziś. W życiu w ogóle. Niestety większość z nas o tym zapomina. A zatem tak dla przypomnienia.
P.S. Tak, przeciętności lękam się w chuj.



5. Możemy już troszkę zejść z obrotów na rzecz lekkiego odprężenia. Tak po prostu. Niech nam coś poskrzypi do ucha, np. ZAZ. Czemu nie? Czemu nie po francusku? Miłość, radość, dobry humor! Dość hipokryzji.



6. Trzymajmy się za ręce, kochajmy, błyszczmy, bądźmy szczęśliwi! Słodycz wychodzi już wszystkimi otworami. Starczy. Chciałam Was sprowokować.



7. W końcu nie ma tak, żeby ciągle było różowo, słodko do wyrzygania. Czasem się człowiek potknie, upadnie. I leży. Padłeś? Powstań! Przeszkody są w Twojej głowie. No chyba że nie, chyba że rdzeń pyknął, nogę ujebało, to posiedź człowieku, ale nie poddawaj się.



8. Trzeba pamiętać, że są tacy, którzy mają gorzej. Nie pociesza? A powinno.



9. Receptą na przetrwanie nawet najgorszych chwil jest szaleństwo, przynajmniej odrobina, a jak trzeba, to trzeba… pójść na całość i zawsze patrzeć na jasną stronę życia…



10. …i oddać się głupawce…



11. …albo miłości…



Photo credit: Dave-a-roni (Dark Spot Photography) via Foter.com / CC BY-NC

Written by Elżbieta Haque

Elżbieta Haque

Elżbieta Haque – kobieta diabłem podszyta, sarkastyczna jędza o czarnym sercu. To wersja oficjalna. Nieoficjalnie ryczy na komediach romantycznych. W obydwu wersjach pasjonatka życiowych absurdów. Żyje, kocha, wychowuje, pisze, słucha, obserwuje. Ateistka i feministka. Buntowniczka, zwolenniczka krytycznego myślenia, pasjonatka dyskusji.