samotność

Umrzemy w samotności… przez internet

     Wszystko robimy przez internet. Można więc też przez internet umrzeć. I wkrótce przyjdzie nam tak właśnie umierać. Do tego dąży rozwój technologii. Czy dojdzie też do tego, że będziemy przez sieć oddawać mocz? Nie wiem, nie wiem. Wiem na pewno, że grozi nam… s a m o t n o ś ć! Zgroza!      Czytelniczka napisała…

zludzenia

I tak wszyscy żyjemy złudzeniami

     Poległam. Usiadłam do pisania. Nie dość, że szło mi jak po grudzie, to jeszcze moja teza okazała się chwiejna. Przy każdym zdaniu czułam, że zatacza się jak pijany na wietrze. Moja teza. Ale nie od razu było dla mnie jasne, że katastrofa jest tuż za rogiem. Po prostu pisałam…      Czy się to komuś podoba czy…

gadanie

I jak tu zrozumieć faceta…?

     Czyli tacy sami, a lata świetlne między nami.      Im bardziej się spinam, tym mniej pojmuję. Gdy już wydaje mi się, że doszłam… do sedna sprawy, moja teza pada i błaga o litość. Podnoszę, oglądam ze wszystkich stron i ciskam do kosza poniżoną i bezużyteczną. I znów z mozołem buduję kolejną, podziwiam, jak nabiera kształtu, odczuwam…

królik

Jak złapać faceta – instrukcja

     Kobiety niezmiennie zadają sobie to odwieczne pytanie. Chciałyby zgłębić tę tajemnicę. Przybywam oto z odpowiedzią. Jak złapać faceta? Uważaj. Biegniesz, biegniesz, rzucasz się na niego, obezwładniasz. Jak stawia opór, kopiesz w krocze. To powinno wystarczyć.      No dobra, zgrywam się. Żeby złapać faceta, trzeba wykazać się jednak większą delikatnością i wyczuciem. Oczywiście nie mówimy o łapaniu…

religia

Prawie jak wolność wyznania – lekcje religii to pikuś

     Wróciłam z zebrania rodziców w szkole. Wiecie – pierwsza klasa. Nauczycielka też pierwsza klasa. Serio. Ma tylko jedną wadę. W sumie może ze dwie. Po pierwsze jest strasznie gadatliwa. A po drugie już zdążyła zaplanować wspólną wigilię w klasie, łamanie się opłatkiem, śpiewanie kolęd pod choinką i rozmarzyła się na myśl o śniadaniu wielkanocnym. Urządzanie…

rozstanie

A gdy przyjdzie nam się rozstać…

     Przekonanie o wiecznej, nieśmiertelnej miłości trwającej od zarania aż po grób jest tyleż romantyczne co niepraktyczne.      Śpieszę wyjaśnić, że wcale nie mam na myśli tego, że takie podejście utrudnia zmienianie facetów (tudzież lasek) jak rękawiczki. Nie o to mi chodzi. Jeśli ktoś wierzy w miłość aż po grób, ani myśli myśleć o zmianie rękawiczek. Ale…

beckers

Wind of change – czyli malowanie by Xez

     Jak ja nie lubię remontów, malowania…, to tylko ja wiem. Jedyne co lubię, to meble przestawiać. Niestety salon i kuchnia błagały, by je odświeżyć. Małżon nie dał się złapać na “niechcemisie”.      Mój problem polega na tym (oprócz tego, że niechcemisie), że nie lubię malować ponownie na ten sam kolor. A nawet nie bardzo mnie satysfakcjonuje…

pan pani

Mali ludzie domagają się szacunku

     Uwielbiam dyskusje! Dobrze robią na cerę i krążenie. Na wrzody gorzej, ale i tak je uwielbiam. Te, w których wszyscy są po jednej stronie barykady, robią dobrze tylko na cerę na dupie. Ja jednak wolę takie, w których ktoś jest przeciw. Najczęściej to jestem ja. Bo ja kocham mieć odmienne zdanie. Dlatego nawet jak nie…

Polska

Posłowie czy hrabiowie, premier Tusk czy Król Julian?

     Miało dziś być coś poważnego, ale będzie o polityce.      Śniło mi się, ze pewien błazen naigrawał się z referendum warszawskiego w sprawie odwołania HGW. Błazen mówił, śmiejąc się, że jak HGW zostanie odwołana, to ją powoła do zarządu komisarycznego.      Obudziłam się po chwili i okazało się, że to nie błazen we śnie a TVN24 obwieszczający…

mama

Gdzie są moje dzieci?

     Są osoby, które skądś tam znają mnie prywatnie, obserwują mój blog czy profil na FB, a nie widząc na nich śladów dzieci, zarzucają mi, że ukrywam fakt, że je w ogóle mam, wstydzę się ich czy co tam jeszcze. Są osoby, które ze zdziwieniem traktują to, że nie piszę na blogu o dzieciach, wychowaniu, macierzyństwie.…