O MNIE

Nie przepadam za pisaniem wypracowań na swój temat. Lubię natomiast, gdy ludzie sami wyciągają wnioski. Im wniosek szybszy, tym ciekawszy.

Podpowiem, żeby nie było rozczarowań. Nie jestem miła, acz zyskuję przy bliższym poznaniu. A potem znów tracę. Krytycznie patrzę na świat, co można uznać za skłonność do narzekania. Poglądy mam dość jaskrawe – niczym słońce w lipcowe południe – mogą razić. Jestem patriotką i ateistką. Z pasją obserwuję życie społeczne w Polsce (rodaków hibernujących niczym żaby pod lodem) i fascynujący taniec godowy polskiej “klasy politycznej”. Wieczorami mam o czym myśleć. A wolno myślę. Bo cenię wolność. Także w pisaniu – czego wyrazem jest mój blog.

Pisałam już wtedy, gdy nie myślałam jeszcze o tym, że będzie to mój sposób na życie. Pisałam już wtedy, gdy mój wiek liczyło się na palcach jednej ręki.

W tych zamierzchłych czasach, gdy ja zaczynałam pisać, stosowało się metody analogowe z użyciem długopisu czy pióra. Na dowód tego, że dużo pisałam, mogę pokazać środkowy palec…, na którym owe przyrządy pozostawiły trwały ślad. Teraz czas już tylko na zespół cieśni nadgarstka.

W tamtych zamierzchłych czasach byłam dla siebie bardzo surowa. Przeszło mi stosunkowo niedawno. Popełniłam w życiu masę błędów. Uznaję, że były po coś. Czasem zdarza mi się napisać coś, co może pomóc innym, ustrzec się przed nimi. Skoro ja już je popełniłam, inni nie muszą. Faktem charakterystycznym jest również to, że od jakichś 14 lat co chwilę jestem na diecie. Ale dopiero niedawno pozwoliłam sobie na zrozumienie tej sfery życia. Jadę dalej.

Celem kontaktu napisz komentarz, wpadnij na Facebooka lub napisz mail: elzbieta.haque[at]gmail.com

Elżbieta Haque