Mowa nienawiści

strach

Dawno się nie odzywałam, nie da się ukryć. Jestem i od razu z grubym tematem. Nie wypowiadałam się na temat uchodźców, choć dzień w dzień na mojej tablicy pojawiają się materiały skrajne, które aż proszą się o komentarz. Ale myślałam sobie, że cóż ja mogę powiedzieć na ten temat. Za cienka jestem. A jednak.

To, że ktoś wygłosi raz, drugi i trzeci, jak bardzo gardzi uchodźcami, którzy masowo przybywają do Europy, nie sprawi, że przestaną przybywać. Żadne rasistowskie hasło nie zniechęci grupy islamistów do osiedlenia się w Radomiu, jeśli będzie miała na to ochotę. Ale oczywiście mowa nienawiści daje owoce. Tylko zupełnie nie takie, jakich wielu by oczekiwało. Bo oczywiście rozumiem tych, którzy boją się ekstremistów, zamachów i rytualnie ścinanych głów. Ale dorzucanie szczap do ogniska strachu, który przeradza się w niechęć a potem w nienawiść, nie może być środkiem zapobiegawczym. Nie może i nie jest.

Mowa nienawiści zachęca do działania półmózgich osiłków, których jedyną życiową ambicją jest napierdalanie innych. Bez różnicy, kto to będzie. Byle spuścić bęcki, nawrzucać, obrazić, nastraszyć. Mowa nienawiści wzmacnia także naszą nową władzę wraz z przyległościami. To środowisko żywi się nią od dawna. Wypowiadając co rusz rasistowskie, ksenofobiczne, homofobiczne, seksistowskie teksty, przyzwyczaili ludzi do tej retoryki i zwiększyli nań tolerancję. Lud podchwycił i powtarza. Nauczyciele mogą być z siebie dumni i wstawiać piątki do dzienniczka.

Efekty? We Wrocławiu Parry, który jest sikhem, nasłuchał się rasistowskich tekstów od grupy pasażerów w tramwaju. Religia sikhów zakłada szacunek do wszystkich włącznie z (szok!) wyznawcami innych religii a nawet (jeszcze większy szok!) kobiet, więc trudno po Parrym spodziewać się podkładania ładunków wybuchowych. Wziąwszy to pod uwagę, nie ma sensu bronić się przed nim, piewcą pokoju i miłości. A więc pudło. A jeśli już przy pudle jesteśmy, w tym samym dniu na wrocławskim rynku spuchnięci naziści roztrzaskali na głowie ulicznemu grajkowi pudło jego gitary. Muzyka łagodzi obyczaje, jednak żeby mogła zadziałać, odbiorca musi mieć mózg.

W Poznaniu George został brutalnie pobity za to, że jest muzułmańskim śmieciem. Cóż z tego, że jest chrześcijaninem i modli się do tego samego boga, co sprawcy napaści? Nic. Nie tylko napastnicy mieli to gdzieś, także świadkowie zajścia, którzy zamiast interweniować, zachęcali zbirów.

Pewnego dnia Michał usłyszał od swojego kolegi z klasy (ośmiolatka!): “Twój tata jest durnym bambusem”. Myślicie, że sam na to wpadł? Innym razem rewelację ze szkoły przyniósł Paweł. Też ma fajnych kolegów w klasie. Dziewięciolatek nazwał go Rumunem. Żeby nie było wątpliwości, uznał to za świetną obelgę. Najpierw musiał od kogoś dowiedzieć się, że według popularnych stereotypów określenie to może być pejoratywne, a potem – przeciw komu takiego określenia użyć.

Pewnie, że to co spotyka w szkole Pawła czy Michała to pikuś w porównaniu z tym, co spotkało Georga. Tylko skąd mam wziąć pewność, że nigdy nikt nie posunie się w stosunku do nich tak daleko? Nie mam takiej pewności, dlatego się boję. Bardziej naszych, niż tych obcych, których wy boicie się tak bardzo, że przestajecie myśleć o swoich.

Kiedy strzelasz na oślep mową nienawiści, uważaj. Pewnego dnia możesz dostać rykoszetem z własnej broni. Albo twoja matka, twoja siostra, twój syn czy córka, bratanek, sąsiad. Ci, którzy czerpią siłę z każdego parszywego słowa wypowiadanego przez – w zasadzie – poczciwych ludzi, nie będą się zastanawiać, czy walą w białego, katolika, Polaka, ziomka. Zawsze znajdą powód, żeby tu i teraz dać upust buzującej w nich nienawiści. I o nic nie pytają.

Uważaj na to, co mówisz.




Elżbieta Haque



Photo credit: stuant63 / Foter.com / CC BY-NC

Written by Elżbieta Haque

Elżbieta Haque

Elżbieta Haque – kobieta diabłem podszyta, sarkastyczna jędza o czarnym sercu. To wersja oficjalna. Nieoficjalnie ryczy na komediach romantycznych. W obydwu wersjach pasjonatka życiowych absurdów. Żyje, kocha, wychowuje, pisze, słucha, obserwuje. Ateistka i feministka. Buntowniczka, zwolenniczka krytycznego myślenia, pasjonatka dyskusji.