Jak Mozil ożywił polski patriotyzm

Czesław Mozil
     Polaków miłość do Polski jest płytka jak kałuża na chodniku. Niby nie jest źle, wszak kałuże mamy całkiem okazałe. Ale gdzie im tam do Rowu Mariańskiego choćby.

     Są tacy, co im się wydaje, że jak obcemu spuszczą wpierdol albo powietrze z opon, to będzie dla Polski jak laurka dla mamy. A jak słyszą Mozila, kurczą im się zwoje i orzeszki, a kałuża przy ich intelekcie okazuje się oceaniczną głębiną.

     Język polski kaleczą, we własne gniazdo srają, niszczą ulice, na wybory nie chodzą, nie wiedzą, kto poseł a kto marszałek, wieszczy polskich nie znają, ale jak usłyszeli “Nienawidzę cię Polsko”, to się wszyscy nagle poobrażali. A to wielce dziwne, bo już w podstawówce na polskim wałkuje się do wyrzygania interpretację poezji wszelakiej, uczy się tłuka o figurach stylistycznych, o czytaniu między wierszami.

     Najpierw na stosie chcieli spalić Marię Peszek, bo zaśpiewała, że nie oddałaby Polsce ani jednej kropli krwi. Jak ona mogła? Pic polega na tym, że przelewać SWOJĄ krew za Polskę jest gotowych tylko 19% Polaków. Pozostałych też na stos? Nie, bo oni siedzą cicho i po cichu nie chcą umierać.



     Cicho nie siedzi Czesław Mozil. Na najnowszej płycie “Księga emigrantów” mierzy się z problemami Polski współczesnej i Polaków, tych tu i tych tam gdzieś. Z piosenki “Nienawidzę cię Polsko” gawiedź zrozumiała tylko tytuł. Któż by się zagłębiał w całość utworu? Już nie mówiąc o pozostałych piosenkach z płyty. Chociaż może lepiej, może niech nie słuchają, bo jeszcze usłyszą o białym Murzynie z Polski czy magistrze tańczącym tango ze szczotką.



     Mówią, że Cześ opluwa Polskę, obraża Polaków. Serio? Opluwaniem Polski jest mówienie na temat, na który ci na górze chętnie by milczeli? Mówią, że jak mu się nie podoba, to ma wypierdalać. Serio? Niech zostanie, chociaż on.

     TYLKO 8% Polaków do 34 roku życia (a 17% spośród wszystkich dorosłych) NIE rozważa wyjazdu z kraju. 2 200 000 Polaków nie musi rozważać, bo już ich w Polsce nie ma. A Czesław, podejmując kwestie związane z emigracją, opluwa Polskę i obraża Polaków… Taaa…

     Moim skromnym zdaniem ktoś inny pluje na Polskę i to od lat, na dodatek za przyzwoleniem tych wszystkich polskich patriotów, którzy znaleźli sobie w Cześku chłopca do bicia. Hej! Obudźcie się, źródło waszej frustracji jest zupełnie gdzieś indziej!




Elżbieta Haque



Fot.: Nightaffair

Written by Elżbieta Haque

Elżbieta Haque

Elżbieta Haque – kobieta diabłem podszyta, sarkastyczna jędza o czarnym sercu. To wersja oficjalna. Nieoficjalnie ryczy na komediach romantycznych. W obydwu wersjach pasjonatka życiowych absurdów. Żyje, kocha, wychowuje, pisze, słucha, obserwuje. Ateistka i feministka. Buntowniczka, zwolenniczka krytycznego myślenia, pasjonatka dyskusji.