Fachowy FOCH!

foch
Histeryjka ta zdarzyła się kilka tygodni temu, ale postanowiłam odczekać, żeby bohaterka, która (z racji mojej wielkiej sławy) na pewno wpadnie na ten tekst przypadkiem, nie pomyślała, że to o niej.

Zajęłam w autobusie strategiczne miejsce przy oknie i bujałam się z pracy do domu. ONA wsiadła na następnym przystanku i zasiadła obok mnie. Jak tylko zasiadła, wydobyła telefon, aby zadzwonić. Stałam się niemym i mimowolnym świadkiem jednostronnie słyszanej rozmowy.

Świadek mimo woli

- Co jest na kolację?

- Jak to dopiero wstawiłeś?

- To jak dojadę, nie będę miała co zjeść.

Mówiła tonem zawiedzionym, nieco płaczliwym, acz stanowczym. Na tyle stanowczym, że ten tam po drugiej stronie dość gęsto się tłumaczył.

- A zrobiłeś jakieś zakupy?

- Dlaczego?

- Więc co jest w domu do jedzenia?

- Ta, chleb. I jak ja mam się zdrowo odżywiać, jak ty masz takie podejście?

- Bo jak ja mam wolne, w sobotę i niedzielę, to robię zakupy.

- Tak właśnie mogę na tobie polegać.

Aż w końcu nadszedł ten kluczowy moment – męska propozycja rozwiązania problemu i… racjonalna odpowiedź wypowiedziana tonem grobowym, dramatycznym, smutnym na wskroś.

- Nie, dzięki. Teraz to sama sobie pójdę i kupię.

- Nie, nie trzeba.

Miałam ochotę wyrwać jej ten telefon i zapytać, co jej do cholery szkodzi, żeby jej te zakupy teraz zrobił. Zanim dojdzie do domu, będzie miała żarło na stole. Sałatę jakąś, rzodkiewkę, pomidora, twarożek, cokolwiek! Ale nie, nie dzięki, sama se. Było już za późno, foch zapadł. A po nim sakramentalne:

- Muszę kończyć, bo zaraz wysiadam. (i już nie będzie miał kto słuchać naszej rozmowy)



Elżbieta Haque



Photo credit: *r3M’S* / Foter / CC BY-NC-ND

Written by Elżbieta Haque

Elżbieta Haque

Elżbieta Haque – kobieta diabłem podszyta, sarkastyczna jędza o czarnym sercu. To wersja oficjalna. Nieoficjalnie ryczy na komediach romantycznych. W obydwu wersjach pasjonatka życiowych absurdów. Żyje, kocha, wychowuje, pisze, słucha, obserwuje. Ateistka i feministka. Buntowniczka, zwolenniczka krytycznego myślenia, pasjonatka dyskusji.