Czuję się jak gwiazda porno

Dorian Cleavenger
     Tak, właśnie, czuję się jak gwiazda porno, albo raczej autorka bloga pornograficznego. Czuję się tak zawsze wtedy, gdy wchodzę do analyticsa i sprawdzam, po jakich googlowanych frazach ludzie trafiają na moją stronę. Ewidentnie coś robię źle, chyba potrzebuję doradcy SEO. Albo tylko psychoterapeuty.

     Kilku blogerów przede mną pisało o googlowych frazach. Zawsze jest to fajna zabawa. W moim przypadku będzie to gwóźdź do trumny. Na bank po tym wpisie będę miała jeszcze więcej wejść od zboczeńców małych i dużych.

     Ruch z wyszukiwarki mam raczej gówniany i wyszukiwane frazy można podzielić generalnie na trzy grupy. Pierwsza grupa to frazy, które ewidentnie szukają mnie osobiście lub ogólnie copywritera, druga grupa to frazy okołoreligijne, a trzecia grupa przyprawia mnie o rumieniec i zawroty głowy.

     Szukających religijnych wrażeń ściągają do mnie dwa teksty: wiekowy “Prawie jak wolność wyznania” i tylko trochę młodszy, acz odświeżony “Terminacja ciąży”. No i luz. Takich tekstów będzie więcej, więc serdecznie zapraszam, jeśli ktoś lubi sobie poczytać o kościele, aborcji, indoktrynacji religijnej. W tym zakresie jeszcze nie raz pojawią się emocje. W tej grupie pojawiły się takie frazy jak: rozgrzeszenie po terminacji, terminacja ciąży a kościół, szykany na lekcjach religii, jak narysować grób na lekcje religii. Ciekawie, prawda?

     A te, dzięki którym czuję się jak gwiazda porno? Sama nie wiem, czemu google uznało, że te frazy powinny kierować do mojego bloga. No dobrze, napisałam kilka tekstów, które choć trochę nawiązują do seksu. Damsko-męski (ale prawie nic o seksie) “Foch na monogamię” i inny damsko-męski z ulotną niemal wzmianką “I jak tu zrozumieć faceta”. Jest i tekst od początku do końca o seksie i to o jego najbardziej fizycznym i ludzkim aspekcie, czyli “Ten obrzydliwy seks”. Jest też coś dla fetyszystów: “Seks z bogiem” i dla prawdziwych zboczeńców: “Dla mężczyzny gwałt to nie problem, bo każdy lubi seks”. Ten ostatni zbiera – jak sądzę – największe żniwo pod postacią wyszukiwań typu: sex wbrew jej woli brutalna zabawa, film w którym jest dużo scen gwałtu, lubię gwałt, scena gwałtu w filmach, sex gwałt polskie filmy za kasę. Oprócz tego seksowne: wziął mnie na sposób 69, obrzydliwy seks, bardzo mali ludzie uprawiają sex (oO), ile czasu trwa robienie loda żeby stanął. Te wprawiają mnie w pewne zakłopotanie. Ale co powiecie na: czy samotność szkodzi zdrowiu, albo: królik baranek jądra?

     Nie miałam żadnego SEO planu na tę stronę. Ale z pewnością nie miałam zamiaru ściągać googlem głównie seksmaniaków. Aż strach pomyśleć, jakie frazy w swoim analyzerze mają ci, co piszą w większości o sprawach damsko-męskich. Ciarki mi przebiegły po plecach, od karku aż do ich analnego zakończenia. Takie wyniki jednak są dla mnie jakąś wskazówką. A całość doskonale obrazuje jeszcze jedna fraza: ela daje dupy. Warto przemyśleć…




elzbieta-haque

Written by Elżbieta Haque

Elżbieta Haque

Elżbieta Haque – kobieta diabłem podszyta, sarkastyczna jędza o czarnym sercu. To wersja oficjalna. Nieoficjalnie ryczy na komediach romantycznych. W obydwu wersjach pasjonatka życiowych absurdów. Żyje, kocha, wychowuje, pisze, słucha, obserwuje. Ateistka i feministka. Buntowniczka, zwolenniczka krytycznego myślenia, pasjonatka dyskusji.