Czego pragną kobiety?

ferrari
     ”Czego pragną kobiety” – pamiętacie taki film sprzed 14 lat? Mel Gibson i Helen Hunt. Facet rażony prądem nagle zyskuje umiejętność czytania kobietom w myślach i… wie, czego pragną kobiety. Pomyślałam, że taką bzdurę mógł wymyślić tylko facet. Ale okazało się, że kobiety też maczały palce w tworzeniu tej historii.

     Kobiety przecież (czasem) mówią to, co myślą, a mężczyźni i tak nie wiedzą, czego dana kobieta pragnie. Dlatego, pytam, w jaki sposób faceta miałoby urządzać czytanie w myślach kobiety? To, co wypowiedziane, przynajmniej przefiltrowane jest przez sito ust. A to bardzo gęste sito jest. To co mówimy – oddzielone od szumów statycznych, wtrąceń, dygresji (no, powiedzmy), błyskotliwych, nagłych olśnień, nowych wątków, głębokich przemyśleń.

     Panowie i tak uważają, że za dużo gadamy, że mało w tym konkretów, więc co powiedzieliby, gdyby nagle zaczęli nurzać się w kobiecych myślach? Wiem! Wiem! Spytaj mnie! Powiedzieliby, że bessęsu, że chaos, że te baby to by się na coś mogły zdecydować, a w ogóle w jakim to języku, a weź spadaj i gdzie tu logika. Tak by było. Albo jeszcze gorzej. Co słabsze egzemplarze lądowałyby na oddziale zamkniętym, śliniąc się obficie z bezwiednie rozdziawionych ust.

     No po prostu sorry bardzo, ale heteroseksualni mężczyźni nie są stworzeni do taplania się w kobiecej głębi. I mam na myśli tę głębię duchową tudzież umysłową, żadną inną głębię. Najlepiej skwitował to mój szanowny kolega Paweł o onieśmielającym intelekcie. Na wieść, że skoro mój blog targetowany jest na kobiety (powiedzmy), zatem powinnam szkolić się we wchodzeniu im (wam) w mózgi, orzekł: „Ojej. Odważnaś. Ja bym się bał, że to będzie taka wielka studnia bez dna, czyli zarazem bez powrotu.”

     Reasumując, żadne czytanie w myślach nie pomoże mężczyznom w odkryciu, czego pragną kobiety. To najbardziej strzeżona tajemnica (nawet przed nami samymi). Niechaj tak pozostanie, dla waszego, panowie, bezpieczeństwa.

kobieta



Tekst przywleczony ze starego bloga.





elzbieta-haque




Photo credit: marcp_dmoz / Foter / CC BY-NC-SA

Written by Elżbieta Haque

Elżbieta Haque

Elżbieta Haque – kobieta diabłem podszyta, sarkastyczna jędza o czarnym sercu. To wersja oficjalna. Nieoficjalnie ryczy na komediach romantycznych. W obydwu wersjach pasjonatka życiowych absurdów. Żyje, kocha, wychowuje, pisze, słucha, obserwuje. Ateistka i feministka. Buntowniczka, zwolenniczka krytycznego myślenia, pasjonatka dyskusji.