Blogerskie dary losu – Ty też możesz je mieć

radosc

Photo credit: Camdiluv ♥ / Foter / CC BY-SA


     Na pozycję blogera, który otrzymuje prezenty od firm, trzeba długo i ciężko pracować. Dlatego nie spodziewałam się tego zupełnie. Ja? Ależ ja? Bloguję tak krótko, a tu proszę. Ta niepozorna koperta czekała na mnie w skrzynce. Skąd oni mieli mój adres? Aaaa, no tak, sama im podałam. Tuż przed wakacjami.

     Podekscytowana obmacałam kopertę, nim jeszcze dotarłam do mieszkania. Wyczułam w niej coś sztywnego i coś wypukłego. No kurde! #darylosu! Rozerwawszy kopertę, zastałam w niej drobiazgi, jakże gustowne i urocze. Karta. Czyżby kredytówka z nadpłaconym kredytem? I przypinka. Znaczek elitarnego klubu?

     No dobra. Dość żartów. To, co znalazłam dziś w skrzynce na listy, to potwierdzenie mojej rejestracji w Bazie Dawców Komórek Macierzystych Polska przy Fundacji DKMS.


DKMS

Wspólnie przeciw białaczce

     Z listu, który otrzymałam, można się dowiedzieć, że w naszym kraju co godzinę ktoś otrzymuje diagnozę, która brzmi “nowotwór krwi”. Białaczka. Szansą dla części chorych jest przeszczep szpiku lub komórek macierzystych od dawcy. Mogę uratować komuś życie. I tak późno się zgłosiłam…

     I tak, będę Was namawiać. W tej chwili w bazie DKMS jest ponad 373 tysiące dawców. To w zasadzie i wielu, i niewielu. Bo szanse na zgodność są niewielkie. Dlatego ważne, by baza rosła. 700 osób spośród zarejestrowanych w bazie już miało okazję uratować komuś życie.

     Zachęcam wszystkich, którzy czują się na siłach, wszystkich chętnych i predestynowanych do zostania dawcą. Zarejestrujcie się. Niżej podaję potrzebne informacje.

     Zwrócę się jednak szczególnie do blogerów. Koleżanki i Koledzy, tak się składa, że mamy wielkie ambicje wpływania na innych. Chcemy zmieniać świat, promować postawy – w zasadzie każdy inne. Zdarza się, że polecamy usługi jakichś firm lub produkty ulubionych marek. Ponoć to lepsze niż reklama na billboardzie. Nie wiem, jaka drzemie w tym moc, nie sprawdzałam. Ale może warto przetestować na czymś innym niż polecany telefon, firma hostingowa czy knajpa na mieście? W zasadzie nie może, tylko na pewno. Na pewno warto zarejestrować się osobiście i zachęcać czytelników do tego samego. Albo tylko zachęcać, wszak nie każdy czuje się na siłach, by zostać dawcą. To nie wstyd.

     Przemyślcie, czy możecie zostać dawcami. Czy chcecie. Czy potraficie. Zgłosić się w zasadzie nie sztuka. Schody zaczynają się, gdy zadzwoni telefon. Myślę, że nie trzeba szalonej wyobraźni, by wyobrazić sobie, jak cieszy się ktoś z wyrokiem, gdy dowiaduje się, że oto w bazie jest człowiek, który wykazuje zgodność i może być dawcą, może uratować temu komuś życie. Szczytem (nie bardzo wiem czego) byłoby wtedy wycofać się i zabrać temu komuś szansę na życie i nadzieję. Dlatego tak istotne jest podjęcie decyzji świadomej, przemyślenie jej, a następnie dokonanie rejestracji.

     Zarejestrować się można on-line za pośrednictwem strony DKMS. Dokumenty i pałeczki do pobrania próbek otrzymasz pocztą. Wystarczy odesłać. Fundacja pokrywa koszty badania, które swoją drogą nie są małe. Dlatego też nie ma co startować z rejestracją, jeśli nie jesteście pewni. W razie wątpliwości warto przejrzeć listę najczęściej zadawanych pytań. Znajdziecie tam informacje o tym, kto nie może zostać dawcą, jakie są warunki, coś o statystykach, o samym przeszczepie, o pobieraniu materiału itd.

     Wejdźcie na stronę, poczytajcie, przemyślcie, zarejestrujcie się i/lub podajcie dalej, dajcie komuś szansę na życie. A może już jesteście zarejestrowani?

HOUGH!

P.S. Wczoraj Kamila na Archiwum Chaosu prosiła o pomoc dla chorej na białaczkę Ani. Im więcej zarejestrowanych dawców, tym dziewczyna ma większe szanse wyzdrowieć.

P.P.S. Latem, podobnie jak ja, wymaz do DKMS przekazała Ewelina, autorka bloga Hihiszki.

Zobacz, jakie jesteśmy fajne :)


Elżbieta Haque

Written by Elżbieta Haque

Elżbieta Haque

Elżbieta Haque – kobieta diabłem podszyta, sarkastyczna jędza o czarnym sercu. To wersja oficjalna. Nieoficjalnie ryczy na komediach romantycznych. W obydwu wersjach pasjonatka życiowych absurdów. Żyje, kocha, wychowuje, pisze, słucha, obserwuje. Ateistka i feministka. Buntowniczka, zwolenniczka krytycznego myślenia, pasjonatka dyskusji.